Square Nine Hotel Belgrade
★★★★★Designerski punkt odniesienia Belgradu przy placu Studenckim — meble mid-century, 25-metrowy kryty basen i japońska restauracja na dachu.
Szorstki, serdeczny i rozbudzony o trzeciej nad ranem — wielkie miasto Bałkanów
Belgrad leży tam, gdzie Sawa wpada do Dunaju, strzeżony przez twierdzę Kalemegdan — i oferuje wielkomiejską energię w cenach, o których Europa Zachodnia zapomniała dekady temu: stylowy pokój 4-gwiazdkowy w deptakowej części Starego Miasta (Stari Grad) kosztuje zwykle 70–120 € za noc, nawet w letnie weekendy. Starówka wokół ulicy Knez Mihailova to naturalna baza na pierwszy raz, artystyczna Skadarlija i nadrzeczny Dorćol dodają brukowanego uroku i najlepszej kawiarnianej sceny Belgradu, a Vračar pnie się ku ogromnej cerkwi św. Sawy. Według selekcji HaveNaGo tutejsze hotele butikowe regularnie wygrywają z dużymi sieciami jakością obsługi — serbska gościnność to nie frazes. Belgrad nie ma prawdziwego szczytu sezonu, ale rezerwuj wcześniej na wrześniowy kalendarz wydarzeń i ciepłe weekendy, gdy pływające kluby na rzece (splavovi) ściągają imprezowiczów z całej Europy.
Wybrane według dzielnic i budżetów — rezerwacja bezpiecznie przez Booking.com.
Rezerwując przez linki na tej stronie, możemy otrzymać prowizję — bez dodatkowych kosztów dla Ciebie.
Designerski punkt odniesienia Belgradu przy placu Studenckim — meble mid-century, 25-metrowy kryty basen i japońska restauracja na dachu.
Kameralny luksusowy hotel w odrestaurowanej rezydencji z 1929 roku przy cerkwi św. Sawy — spokój Vračaru, marmurowe łazienki i dopracowany serwis.
Odrestaurowany modernistyczny symbol z 1957 roku naprzeciw parku Tašmajdan — Tito gościł tu delegacje państwowe; dziś łączy dawny blask z basenem na górnym piętrze.
Niezawodny międzynarodowy flagowiec w Nowym Belgradzie — duże pokoje, porządna siłownia z basenem i szybkie kursy taksówką przez Sawę na starówkę.
Secesyjna ikona przy placu Terazije, działająca od 1908 roku — nocowali tu Einstein i Hitchcock, a tort moskva šnit w kawiarni na parterze to miejski rytuał.
Zabawne designerskie pokoje nad pasażem handlowym przy Knez Mihailova — ogromny bar na dachu ma jeden z najlepszych widoków na twierdzę i rzeki.
Spokojny butikowy hotel garni przy zielonej ulicy Dorćolu — obfite śniadania, pomocna obsługa i kafany Skadarliji trzy minuty spacerem.
Bezpośrednio przy deptaku Knez Mihailova — kompaktowe, nowoczesne pokoje, od których drzwi zaczyna się wszystko, co warte zobaczenia w starym Belgradzie.
Pełnowymiarowy wieżowiec obok Sava Centaru — duże spa z basenem, weekendowe stawki niższe niż na starówce i łatwy dojazd na lotnisko.
Wieżowiec z czasów socjalizmu bez zbędnych luksusów przy rondzie Slavija — trąci myszką, ale jest czysty, z bardzo niskimi cenami i tramwajami we wszystkie strony spod drzwi.
Legendarny dom backpackerski z dziedzińcem w cieniu winorośli tuż przy Skadarliji — wspólne kolacje, wieczory z rakiją i przyjaźnie od pierwszego dnia.
Od nadmorskich willi przy Adriatyku po belgradzkie bary na dachach — najlepsze hotele na Bałkanach dla każdego stylu.
Czytaj dalej →Europa Wschodnia pozostaje najlepszym stosunkiem jakości do ceny na kontynencie. Ten przewodnik obejmuje Kraków, Budapeszt, Sofię, Tallin i Belgrad z realnymi kosztami...
Czytaj dalej →Stari Grad, w zasięgu spaceru od ulicy Knez Mihailova. Twierdzę Kalemegdan, plac Republiki i Skadarliję masz pieszo, a resztę tanio obsłużą taksówki lub autobusy.
Jak na europejską stolicę — bardzo. Butikowe cztery gwiazdki w centrum to 70–120 € za noc, prawdziwy pięciogwiazdkowy luksus rzadko przekracza 250 €, a znakomite kolacje kosztują 15–25 € od osoby. Ceny są stabilne przez cały rok.
Dwie noce wystarczą na Kalemegdan, cerkiew św. Sawy i wieczór w kafanie na Skadarliji. Zostań trzy, by dodać Muzeum Nikoli Tesli, nadrzeczny Zemun i noc na splavovi — belgradzkich pływających klubach.
Tak — przemoc wobec turystów zdarza się rzadko, a centrum do późna w nocy jest tętniące życiem i pod okiem ludzi. Na lotnisku i dworcu korzystaj z zarejestrowanych taksówek lub aplikacji zamiast łapanych z ulicy i uważaj na kieszonkowców w zatłoczonych autobusach.